Nutri Kursy

Wstęp / Wszystko o nauce / Wybór żywności dla zbilansowanej diety

Wybór żywności dla zbilansowanej diety

Wyobraź sobie, że idziesz na zakupy i chcesz kupić naprawdę zdrową żywność, która będzie podstawą Twojej całodziennej diety. Chodzisz po supermarkecie, patrzysz na półki i zastanawiasz się, czy chleb, makarony, konserwy, mięso, jogurty, sery, jajka, płatki i wiele innych produktów spożywczych są rzeczywiście odpowiedniej jakości, czy też po prostu je kupujemy i stajemy się ofiarami spisek przemysłu spożywczego. Wszyscy to wiemy – opakowania poszczególnych karm są pięknie kolorowe i ozdobione wesołymi motywami, głośno opisującymi zalety produktu. Kto mógłby się oprzeć?

Niestety zdarzają się sytuacje, w których większość ludzi popada w desperacki stereotyp na skutek połączenia wpływu reklam, smaku jedzenia i nieznajomości podstawowych zagadnień związanych z tworzeniem zbilansowanej diety. Wygląda na to, że dominują pewne grupy żywności. Najczęściej produkty mięsne i nabiałowe, słodycze oraz żywność zawierająca gluten. Wręcz przeciwnie, nie dostaje np. warzyw, owoców czy roślin strączkowych.

Mimo że istnieje niezliczona ilość teorii żywieniowych, które często znacząco różnią się w swoich zaleceniach, ogólną zasadą jest to, że dieta powinna być zróżnicowana. Przestrzeganie tej zasady należy zacząć od wyboru żywności i podstawowych składników do przygotowania posiłków. Zasadniczo istnieje 9 podstawowych grup żywności, które możemy jeść. „Możemy jeść” oznacza, że nasz organizm może je strawić i przetworzyć. Nie oceniamy jeszcze, czy niektóre produkty spożywcze są bardziej, czy mniej odpowiednie, spójrzmy tylko na ich rozmieszczenie:

I grupa: Zboża

Dzielimy je na gluten (zawierają białko glutenowe – pszenica, żyto, owies, jęczmień) i bezglutenowe (nie zawierają białka glutenowego – np. ryż, kasza gryczana, kukurydza, proso, amarantus, komosa ryżowa itp.). Gluten jest trudniejszy do strawienia, pewna część społeczeństwa ma zwiększoną wrażliwość na gluten, a nawet alergię, dlatego w wielu przypadkach wskazane jest ograniczenie go w diecie.

Zboża najczęściej przetwarzane są na mąkę lub płatki. W popularnych produktach spożywczych znajdziemy je m.in. w ciastach, musli, ciasteczkach, bułkach, deserach, ciastach, kluskach, makaronach, popcornie... Gama produktów wytwarzanych w ten sposób jest nieskończona. Sposób przetwarzania i inne użyte substancje (dodatki) decydują wówczas o tym, w jakim stopniu dana żywność jest dla nas mniej lub bardziej odpowiednia.

Faktem jest, że w naszych warunkach jest to w ogóle najczęściej (najczęściej) spożywany pokarm. Im większy jest ich udział w codziennej diecie, tym bardziej metabolizm odbiega od równowagi.

Generalnie w codziennym podejściu do odżywiania powinniśmy kontrolować niepotrzebnie duże spożycie zbóż zawierających gluten, które bilansujemy źródłami bezglutenowymi.

II grupa: Rośliny strączkowe

Powszechnie znane rośliny strączkowe to soczewica, groch, fasola, ciecierzyca, soja, orzeszki ziemne...

Ta grupa potraw nie jest tak popularna i rozpowszechniona jak wspomniane wyżej zboża (wyjątek stanowi np. kuchnia indyjska czy meksykańska). Powodem jest przede wszystkim ich reputacja jako wzdętych potraw. Dzieje się tak za sprawą zawartości substancji antyżywieniowych. Są to składniki, które w specyficzny sposób komplikują proces trawienia – utrudniają wchłanianie niektórych składników odżywczych lub są dla człowieka bezpośrednio niestrawne. Rośliny strączkowe natomiast są bardzo bogatym źródłem wielu ważnych składników odżywczych, takich jak białka, błonnik i tłuszcze. Ich brak objawia się także pojawieniem się powikłań zdrowotnych. Rośliny strączkowe mają potencjał, aby stać się stałym elementem codziennej diety, należy jednak nauczyć się je prawidłowo przygotowywać – zawsze przede wszystkim po to, aby w miarę możliwości maksymalnie ograniczyć zawartość problematycznych substancji antyżywieniowych, co można osiągnąć poprzez obieranie, moczenie, kiełkowanie, fermentację, dłuższe gotowanie lub użycie różnych rodzajów przypraw.

Trzecia grupa: Warzywa

Oferta warzyw jest naprawdę szeroka. Ze względów żywieniowych sensowne jest podzielenie go na rośliny okopowe (marchew, pietruszka, ziemniaki, czosnek, cebula, seler itp.) i rośliny nadziemne (brokuły, łodygi selera, rzepa, sałata, kapusta, ogórek, papryka, bakłażan, kapusta itp.).

Warzywa powinny stanowić niezbędny element naszej codziennej diety. Powodów jest kilka, najważniejszym z nich jest wysoka zawartość błonnika, witamin i przeciwutleniaczy. Dzięki dużej zawartości błonnika ma zdolność zwiększania objętości pokarmu. Jest to istotne m.in. dlatego, że zawartość energetyczna warzyw jest minimalna, a ich obecność w diecie w wystarczających ilościach nie zaburza znacząco bilansu energetycznego. W większości krajów zachodnich spożycie warzyw jest całkowicie niewystarczające. Niestety nawet jego dostępność w odpowiedniej jakości nie jest dwa razy lepsza.

Warzywa najlepiej spożywać do dań słonych, przynajmniej dwa razy dziennie w formie surowej, poddanej obróbce cieplnej i sfermentowanej.

Grupa czwarta: Owoce

W przypadku owoców powinniśmy rozróżnić, czy pochodzą z naszych szerokości geograficznych (jabłka, gruszki, śliwki, morele, brzoskwinie, porzeczki, truskawki, maliny, agrest itp.), czy z regionów egzotycznych (banany, pomarańcze, mandarynki, grejpfruty, kiwi, ananas) itp.).

Podobnie jak warzywa, owoce są bogate w błonnik, witaminy, minerały i przeciwutleniacze. Ogólnie jednak ma nieco inne cechy niż przedstawiciele warzyw i od tego zależą także możliwości pracy z nią w codziennym jedzeniu.

Ogólnie rzecz biorąc, zaleca się spożywanie ich jako części słodkich dań, przynajmniej raz dziennie. Ponadto stosunek objętości warzyw i owoców powinien wynosić około 2-3:1 każdego dnia.

Grupa 5: Orzechy i nasiona

Ta grupa żywności jest bardzo skoncentrowanym źródłem składników odżywczych. Pomaga w tym minimalna obecność wody. Podobnie jak w przypadku roślin strączkowych, również tutaj znajdziemy znaczącą reprezentację białek i tłuszczów. Warto również wspomnieć o minerałach (wapń, magnez itp.), które znacząco wpływają na procesy metaboliczne. Typowymi przedstawicielami są migdały, mak, len, kasza gryczana, orzechy nerkowca, pestki dyni lub słonecznika, sezam i wiele innych.

Niestety, większości ludzi spożycie orzechów kojarzy się z orzeszkami ziemnymi, które należą do najzdrowszych w ogóle (głównie ze względu na ich jakość – nadmiar soli, zawartość pleśni i zjełczały olej).

Ze względu na bardzo atrakcyjną prezentację składników odżywczych zaleca się spożywanie orzechów i nasion przynajmniej raz dziennie.

Grupa szósta: Grzyby

Grzyby nie są bogate w składniki odżywcze w porównaniu do innych grup żywności. Mimo to może dostarczyć organizmowi sporo ważnych substancji, z których najważniejsze to błonnik i niektóre minerały. Ważne jest, aby je dokładnie podgrzać, aby poprawić ich strawność.

Grupa 7: Produkty mleczne

Są to produkty z mleka krowiego, owczego lub koziego : Masło, sery, jogurty, twaróg, twaróg, kefiry...

Ze względu na różne procedury produkcyjne, możemy znaleźć wśród nich żywność o różnej jakości, co zależy również od (nie)przydatności ich spożycia. Z kilku powodów nabiał jest obecnie coraz bardziej promowany, a jego spożycie niestety wzrasta kosztem innych grup żywności, które z drugiej strony pozostają w tyle w menu. Jest to przyczyną zwiększonego ryzyka wystąpienia niektórych problemów zdrowotnych, które najczęściej wiążą się z nadmiarem tłuszczu, laktozy (cukru mlecznego) lub białka (kazeiny, serwatki).

Częścią filozofii zbilansowanej diety o podejściu holistycznym powinna być rezygnacja z spożywania nabiału zwierzęcego tak często, jak się to obecnie promuje. W przypadku osób zdrowych wystarczy raz dziennie.

Grupa 8: Mięso i ryby

Kurczak, indyk, wieprzowina, wołowina, jagnięcina, królik, karp, okoń, łosoś, pstrąg, szczupak, owoce morza (krewetki, małże, ośmiornice itp.).

Są używane świeże i konserwowane na różne sposoby, od tego zależy ich jakość. Zawsze rozsądniej jest skupić się na chudym mięsie o mniejszej zawartości tłuszczu, co tylko zwiększa jego wartość energetyczną i sprzyja przyrostowi masy ciała lub rozwojowi problemów sercowo-naczyniowych. Małym wyjątkiem są ryby, których skład tłuszczowy charakteryzuje się wyższą zawartością tzw. tłuszczów omega-3, które z drugiej strony korzystnie wpływają na układ sercowo-naczyniowy. Kwestią szeroko dyskutowaną jest jakość ryb, zwłaszcza ryb hodowlanych. Powodem jest duża koncentracja zwierząt narażonych na rozwój czynników stresowych, a jednocześnie jakość mieszanek paszowych.

Nawet w przypadku mięsa rozsądne jest utrzymywanie jego spożycia w rozsądnych granicach, najlepiej nie częściej niż raz dziennie. W przypadku wegetarianizmu lub weganizmu mięso jest całkowicie zastępowane źródłami roślinnymi, na czele z roślinami strączkowymi, orzechami, nasionami i zbożami.

Grupa 9: Jajka

Przeważają kurczaki, czasami dostępne są także przepiórki lub w skrajnych przypadkach strusie.
Oprócz bezpośredniego spożycia jaja przetwarzane są na różne inne produkty spożywcze – słodycze, makarony, majonezy itp.

W tym kierunku obowiązują podobne zalecenia jak w przypadku mięsa. Generalnie spożywamy zbyt dużo jajek, najczęściej w ich ukrytej formie, jako część żywności modyfikowanej technologicznie. W większości przypadków, w ramach zasad różnorodności i równowagi, zaleca się ich spożycie w ilości odpowiadającej około 6-10 jajom tygodniowo dla osoby dorosłej.

Mgr. Martin Jelínek

Mgr. Martin Jelínek

Co o badaniu mówią nasi absolwenci

Jaromír Křivánek

Treść kursu była bardzo zaskoczona, ponieważ była dosłownie wypełniona informacjami. Dużym plusem była gra edukacyjna ZOF, w której szczegółowo opisano żywność, łącznie ze szczegółowym jej składem. Możliwość korzystania z tej aplikacji nawet po ukończeniu kursu jest nieocenionym bonusem. Komunikacja e-mailowa pomiędzy mną a wykładowcą była bardzo szybka i pomocna. Żadnych opóźnień, żadnego czekania. A przyjazne i życzliwe zachowanie tylko podkreśliło jakość merytoryczną tych kursów. Wszystko było jasne i zrozumiałe, dlatego nie mogę nie polecić tych kursów każdemu potencjalnemu zainteresowanemu.

Vladimíra Vavroušková

Witam, walczę z tym już jakiś czas. Dodzwoniłem się do niego osobiście rozwoju i kiedy dostałem książki Luisy Hay, spodobał mi się ten pogląd lubił psychosomatyczny aspekt choroby. Stopniowo zacząłem dostrzegać choroby w inny sposób i kiedy ktoś wspomniał mi, że ma chorobę, od razu mi to powiedział zastanawiał się, co się za tym kryje. Ale na samym początku mojej drogi do zdrowia była moja cukrzyca, którą jestem miała około 5 lat. Stopniowo się go pozbyłem i dzięki mojemu podejściu do odżywianie wróciło do mojego życia. Ale w zeszłym roku zdecydowałem się na zmianę żywnościowy. Przeszedłem od „masarytanizmu” do surowego 4till i v We wrześniu tego samego roku wartości miałem już w porządku. Udało mi się dzięki zmianie styl życia w celu wyeliminowania innych chorób (np. Candida). Postanowiłam więc pomóc zrozumieć tę chorobę – cukrzycę „Dwa” dla innych osób cierpiących na tę chorobę. Jednak bałam się, że to zrobię mogła ranić ludzi, więc najpierw ukończyłem Mgr. Marcin Jelínek kurs Żywienie w cukrzycy. Szczerze podoba mi się jego praca przepisał słowo po słowie do notatnika. Wtedy zrozumiałem, że trzeba to zrobić mogłaby pomóc dalej i bezpiecznie, muszę się jeszcze bardziej kształcić. Po długich poszukiwaniach w Internecie doszedłem do wniosku, że jeszcze dalsze badania Skończę studia u M. Jelínka. Bardzo się cieszę, że podjąłem taką decyzję ponieważ kurs spełnił to czego od niego oczekiwałem. zrozumiałem połączeń, jak to działa w organizmie, kiedy coś jemy, czyli dla diabetyków bardzo ważne. Ja też to zrozumiałam, choć radykalna zmiana mi pomogła bez mięsa, produktów pochodzenia zwierzęcego, tylko na owocach i warzywach, nie jest to konieczne pracować dla innych. Nauczyłam się tu szanować innych w czym oni jedzą Przez pół roku przyznałam też, że suplementy diety są bardzo ważne ważny. Zyskałem do nich zaufanie, jakie miałem przed przystąpieniem do kursu jej brakowało. Cieszę się też, że dowiedziałam się jak to jest z somatotypami v dziedzinie żywienia. Nigdzie w internecie nie mogłem znaleźć takich informacji. Lubiłem to Zdobyłem także wgląd w Ajurwedę i TČM. Chociaż nie jestem pewien, który Od strony technicznej kurs również mi się podobał. W trakcie Nauczyłam się pracować z mapami myśli, dzięki czemu się uczyłam pamiętała lepiej. Najbardziej jednak zainteresowała mnie możliwość tworzenia menu poprzez grę ZOF. Bardzo to lubię. Znalazłem podobne aplikacje w Internecie, ale nikt nie ma "ZOFki". Jest prosty, przejrzysty, dobry i łatwy w użyciu on pracuje Kurs obejmuje również konsultację online, podczas której Martin Jelínek cierpliwie odpowiada na pytania uczniów. Z niecierpliwością czekam na kolejne kursy Martina Jelínka. Niniejszym dziękuję za możliwość odbycia kursu online, ponieważ mieszkam poza granicami Republiki Czeskiej i także za przekazywanie swojego doświadczenia. Mogę wziąć udział w kursie Polecam, bo jestem bardzo zadowolony z tego kursu.

Bc. Tereza Kurfiřtová

Obecnie oferta podobnych kursów jest bardzo szeroka i przy zamawianiu przez Internet boi się poparzenia. Kiedy w wyszukiwarce Pojawił się kurs Doradcy ds. Żywienia i Suplementacji pana Jelínka, zdecydowałem zasubskrybuj go po tym, jak go wysłuchałem w Sama Doma CT. W każdym razie, jak jego interpretacja była naturalna i zrozumiała podczas wizyty w pracowni Česká telewizji, jego wykłady w ramach kursu były również łatwe do zrozumienia. doceniam to tok studiów, który opiera się na niemal codziennej nauce i zadaniach, co zmusi ucznia do nieodkładania zajęć indywidualnych na później. Dziękuję Panu Jelínka o kompleksowe spojrzenie na bliską mi osobę. Ciało jest jedno najdoskonalsza maszyna, którą może całkowicie zepsuć jedna mała błędy. Dlatego rozwój w tym obszarze jest nie tylko interesujący, ale także ważny wiedzy, najlepiej ze wszystkich możliwych punktów widzenia. Wspomniany kurs mi poszerzyła spojrzenie na zdrowie, gdyż zapoznawała studentów z klasyką dla nas z myśleniem zachodnim, ale także z myśleniem kultur wschodnich.