Kurzy ATAC

Doradztwo

Wybrane pytania z konsultacji on-line, która jest integralną częścią organizowanych przez nas kursów.

Rośliny strączkowe

Rośliny strączkowe to grupa roślin należących do rodziny roślin strączkowych. Do najbardziej znanych należą groszek, soczewica, fasola, soja, ciecierzyca czy fasola. Są ważnym źródłem białka, błonnika, witamin i minerałów. Rośliny strączkowe dzięki swojemu składowi stanowią ważny element zdrowej i zbilansowanej diety.

Witam, mam pytanie dotyczące substancji antyżywieniowych w roślinach strączkowych. Jaki jest najlepszy sposób na pozbycie się tych substancji? Najczęściej mówi się, że poprzez namaczanie, gotowanie i płukanie. Ale słyszałam też, że roślin strączkowych nie należy gotować z solą, a sól należy dodawać po ugotowaniu. Czy to prawda?

Największą ilość czynników antyżywieniowych można zredukować poprzez dokładne gotowanie, najlepiej w szybkowarze – połączenie wysokiej temperatury i ciśnienia jest w stanie rozbić strukturę tych niepożądanych składników. Korzystne jest jednak wcześniejsze namoczenie roślin strączkowych lub nawet ich kiełkowanie, w obu przypadkach zmniejsza się udział substancji antyodżywczych. Rośliny strączkowe charakteryzują się stosunkowo dużą zdolnością wchłaniania, tj. podczas gotowania mogą wchłonąć większą ilość soli, co zwiększa zawartość sodu w diecie, a co za tym idzie obciążenie nerek i układu krążenia. Z tego powodu zaleca się dodawanie soli dopiero po zakończeniu przygotowania, całkowita ilość użytej soli będzie znacznie niższa w stosunku do efektu smakowego.

Witam, dobrze rozumiem, że jeśli wykiełkuję np. ciecierzycę czy inne rośliny strączkowe, to nie muszę ich później gotować?? Dziękuję

Jeśli chodzi o zawartość substancji antyżywieniowych, to naprawdę nie ma potrzeby poddawać obróbce cieplnej niektórych kiełkujących roślin strączkowych (groch, ciecierzyca, fasola mung, soczewica...), ponieważ proces kiełkowania znacząco obniży zawartość tych niepożądanych składników . Mimo to warto wiedzieć, że łuska, która pozostaje częścią porośniętego ziarna, nadal jest skoncentrowanym źródłem (przede wszystkim fitynianów) – warto więc szukać sposobów na usunięcie jej z pożywienia. Jednocześnie nie zapominaj, że proces kiełkowania odbywa się w wilgoci, więc aktywność mikrobiologiczna jest częścią całego procesu. Świeże kiełki są zatem stosunkowo obfitym źródłem nie zawsze pożądanych bakterii, a przede wszystkim grzybów. Z tych powodów często opłaca się ich obróbka cieplna, gdy w sumie jej konsekwencje dla profilu odżywczego żywności nie będą tak fatalne jak ryzyko mikrobiologiczne.

Dzień dobry Panie Jelinko, chciałbym zapytać jak działają wegańskie suplementy kolagenowe, skoro kolagen można pozyskać wyłącznie z pokarmów pochodzenia zwierzęcego? Chciałbym również wiedzieć, jaki powinien być stosunek roślin strączkowych i zbóż dla wegetarian? Czy jest to 1:1 w gramach? gdzieś słyszałem nawet 3:1 na korzyść zbóż. Dziękuję bardzo!

Etykieta „kolagen wegański” ma w większości charakter komercyjny i skierowana jest do produktów, których skład ma wspomagać produkcję kolagenu w organizmie, gdyż jest to białko czysto zwierzęce. Podstawą ich składu są substancje niezbędne do budowy kolagenu – aminokwasy (prolina, lizyna i ich pochodne), witamina C i niektóre minerały. W związku z tym nie ma powodu sądzić, że powinny być mniej skuteczne niż produkty pochodzenia zwierzęcego. Zawsze rozwiązuj proporcje roślin strączkowych i zbóż w stosunku do planowanej koncepcji menu. Pracuj z roślinami strączkowymi jako znaczącym źródłem białka, tj. ich udział w diecie powinien być ustalany w oparciu o ilość białka, jaką należy dostarczyć w diecie (łącznie z produktami mlecznymi i jajami). W tym przypadku stosunek roślin strączkowych do zbóż jest wskaźnikiem wtórnym.

Dobry dzień. Na lekcjach wielokrotnie wspominano, że można zastosować niektóre rodzaje przypraw (oprócz moczenia, kiełkowania, fermentacji, obróbki cieplnej...), aby złagodzić niepożądane wzdęcia po zjedzeniu roślin strączkowych. Czy mógłbyś określić, które korzenie tu należą? Dziękuję.

Jest ich wiele, są to przede wszystkim gatunki, które wspomagają produkcję enzymów trawiennych i soków, dzięki czemu cały proces trawienia jest efektywniejszy. Do najważniejszych zalicza się kminek, kolendra, lubczyk, pieprz, koper włoski, imbir czy mieszanki typu curry.

Witam, mam pytanie odnośnie ilości porcji ze względu na typ metaboliczny. Czy powinno być tak, że osoba o wolniejszym metabolizmie trawi dłużej np. trzy porcje, a osoba o szybszym metabolizmie będzie miała 5 porcji? A może wręcz przeciwnie, czy dla osoby z wolnym metabolizmem będziemy starali się uwzględnić więcej mniejszych porcji, aby metabolizm tzw. „rozkręcił się”? Nawiążę do mojego poprzedniego pytania podczas konsultacji - dotyczy ono białek i tygodniowej diety. Jeśli włączę np. rybę 2 razy w tygodniu, inny rodzaj mięsa 1-2 razy w tygodniu, w inne dni, kiedy w jadłospisie nie ma mięsa (mówię tu o wszystkożercach, bo wiem, że to jest pytanie co często jest dla nich bardzo ważne – jak uzupełnić białko bez mięsa?) czy zawsze w ciągu dnia konieczne jest spożywanie roślin strączkowych lub np. komosy ryżowej? Albo możemy wybrać dni bez roślin strączkowych i mięsa, jeśli mamy np. jajka, orzechy i nasiona lub ser... Chodzi mi głównie o złożoność białka. Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi.

Dostosowując naszą dietę mamy możliwość manipulowania zachowaniem metabolizmu, dotyczy to również ilości porcji w ciągu dnia. Jeśli np. metabolizm danej osoby jest zbyt wolny, warto go wspomóc włączając większą liczbę porcji w ciągu dnia, w tym zmniejszając udział tłuszczów i dostosowując proporcje Ca:Mg i Ca:P, po prostu mamy tych opcji i od nas zależy, czy z nich skorzystamy. Zajmij się złożonością białek przede wszystkim w określonych sytuacjach, które tego wymagają. Typowymi przykładami są diety wegańskie czy elitarni sportowcy, gdzie wymagania dotyczące ilości i jakości białka znacznie rosną w porównaniu do przeciętnej populacji. Nie oznacza to, że za wszelką cenę każda porcja zawierająca białko musi wykazywać kompletność aminokwasów, celem jest jedynie zwiększenie uwagi i wysiłku skierowanego w tym kierunku. Każde menu należy przede wszystkim wdrożyć w praktyce, zawsze na tym opieraj swoje rozumowanie, przekładając teorię na praktykę.

Witam, proszę, jak to jest z rosołami, a konkretnie roślinami strączkowymi? Na lekcji o substancjach antyżywieniowych piszesz, że niewskazane jest spożywanie bulionu zawierającego lektyny (znajdują się w roślinach strączkowych), a w tej lekcji o mikroflorze jelitowej masz ostatnią wskazówkę dotyczącą wspomagania odżywiania biomu jelitowego poprzez użycie bulionów, np. mięsno-kostnych, a także zbóż i roślin strączkowych. To trochę wbrew mnie. Może po prostu źle zrozumiałem :-) Dziękuję.

Z punktu widzenia biologicznej dostępności składników odżywczych najkorzystniejsze są buliony mięsno-kostne, które zawierają najwyższe stężenie substancji (białek i składników mineralnych). Warto jednak myśleć o tym w szerszym kontekście, wykorzystując źródła roślinne, możemy zapewnić również źródła błonnika w bulionach, co jest stosunkowo ważnym czynnikiem i jednocześnie zaletą. Warunkiem (w przypadku roślin strączkowych) jest ich dokładne zagotowanie, najlepiej w szybkowarze, co rozłoży składniki antyżywieniowe, uwolni z wiązania minerałów i wzbogaci bulion we frakcje błonnika.

Witam, w zadaniach niskowęglowodanowych jest też włączenie roślin strączkowych. Czy rośliny strączkowe naprawdę należą do LC? Myślałem, że zboża i rośliny strączkowe są stopniowo wycofywane. Dziękuję.

Zasady LC nie są dokładnie i ściśle określone. Podstawą jest ograniczenie podaży węglowodanów, których najbogatszym źródłem (z wyjątkiem żywności przetworzonej technologicznie) są ziarna zbóż i ich przetwory, a także wybrane rodzaje owoców i niektóre rośliny strączkowe. W tym kontekście włączenie roślin strączkowych nie stanowi oczywiście problemu, ale w rozsądnych ilościach. Są bogatym źródłem białka, błonnika, minerałów i w niektórych przypadkach tłuszczów, a zawartość węglowodanów jest stosunkowo niska, dlatego wpisują się w koncepcję podejścia niskowęglowodanowego.