Nutri Kursy

Wstęp / Wszystko o nauce / Andropauza

Andropauza

Andropauza

Andropauza to termin oznaczający męską przemianę, czyli zasadniczo męski odpowiednik kobiecego klimakterium. Jest to okres, który ma tę samą przyczynę co u kobiet (= spadek produkcji hormonów), ale ma nieco inny początek i przebieg. U kobiet menopauza charakteryzuje się zanikiem miesiączki (jest to spowodowane zaprzestaniem produkcji hormonów płciowych), u mężczyzn następuje jedynie stopniowy spadek produkcji hormonów (ich produkcja nigdy nie ustaje całkowicie). Pierwszy spadek zaczyna pojawiać się około czterdziestego roku życia, ale jest stopniowy, typowe objawy andropauzy zaczynają pojawiać się dopiero około sześćdziesiątego roku życia.

Przyczyną przemiany męskiej jest stopniowy spadek poziomu męskiego hormonu płciowego testosteronu (hormonu steroidowego wytwarzanego przez komórki w jądrach). Hormon ten wpływa na rozwój plemników oraz rozwój wtórnych cech płciowych (wzrost masy mięśniowej, chrypka głosu, porost włosów). Spadek poziomu testosteronu powoduje u kobiet objawy podobne do menopauzy:

  • zmęczenie,
  • pot,
  • depresja,
  • Trudności z koncentracją
  • czasami także ginekomastia i przerzedzenie brody,
  • obniżone libido,
  • łagodny przerost prostaty (występuje nawet u 50% mężczyzn po siedemdziesiątym roku życia),
  • rozrzedzenie kości (u mężczyzn po 60. roku życia zwiększa się częstość złamań, głównie stawu biodrowego).
  • skłonność do otyłości wisceralnej,
  • rozwój cukrzycy typu 2.

Tak jak leczenie okresu przejściowego u kobiet skupia się obecnie przede wszystkim na podawaniu hormonu estrogenu, tak też mężczyznom oferuje się tę samą opcję, czyli podawanie testosteronu. Ale jest to ryzykowne pod wieloma względami, bezpieczniejsza procedura to:

1. Zwiększenie aktywności fizycznej.
Ruch stymuluje produkcję własnego testosteronu.

2. Monitorowanie jakości menu.

3. Dobór odpowiednich suplementów diety.
Jeśli celem jest wsparcie własnej produkcji testosteronu, wówczas najskuteczniejszym preparatem jest Tribulius terrestris, który warto łączyć z adaptogenami (żeń-szeń itp.). Palma sabalowa przy problemach z prostatą.

Wpływ diety na przebieg andropauzy

Dostosowując dietę, zaleca się skupić głównie na treści:

A) Białko.
Ich ilość powinna wynosić około 15-20% całkowitego spożycia energii, ale celem jest także rozwiązanie bilansu aminokwasów (w praktyce oznacza to „rozsądny” stosunek źródeł roślinnych do zwierzęcych).

B) Włókna.
Celem jest wsparcie perystaltyki jelit w optymalnej aktywności i jednocześnie zwiększenie aktywności mikroflory jelitowej.

C) Witamina D i minerały wpływające na metabolizm kości (wapń, magnez, fosfor, fluor).

Mgr. Martin Jelínek

Mgr. Martin Jelínek

Co o badaniu mówią nasi absolwenci

Ing. Jitka Jedličková

Uprzejmie dziękuję za możliwość uczenia się od Mgr. Martina Jelínek, studiuje było to dla mnie bardzo korzystne. Dla mnie, ponieważ jestem bardzo zajęty pracą, była największą zaletą studiowania online. Lekcje są rozbudowane, zorganizowane oraz pozytywnie oceniam grę edukacyjną i mapy myśli ZOF, dzięki którym I lepiej zapamiętała tę lekcję. Podczas tych badań zdałam sobie sprawę, że wszystko zależy również od psychiki osobę i dzięki temu zdecydowałam się na inny kierunek, czyli „Siła myśli”. Jeszcze raz bardzo dziękuję za możliwość studiowania i czekam z utęsknieniem inne kursy, które przygotowujesz.

Mgr. Renata Míková

W ramach swojej pracy, która jest jednocześnie moim hobby, piszę głównie artykuły na temat odżywiania, ćwiczeń i rozwoju osobowości. Mam kontakt z różnymi trenerami fitness i dietetykami. Niestety oprócz prawdziwych ekspertów są też tacy, którzy ukończyli szkolenie w formie jednego lub dwóch weekendów, co przekłada się na ich wiedzę, podejście do klienta i monotonne plany żywieniowe, nie szanujące indywidualności klienta. To właściwie sprowokowało mnie do samodzielnego spojrzenia na odżywianie, ale w inny sposób. Postanowiłam znaleźć kurs, który pomógłby mi „uprzątnąć” pewne informacje w głowie i spojrzeć na żywienie bezstronnym spojrzeniem. Szukałem kursu, na którym nie chodziło tylko o zdobycie certyfikatu, ale o prawdziwą edukację i istotne informacje. Szukałem na Słowacji na próżno. Następnie dowiedziałam się o 6-miesięcznym kursie „DORADCA DOTYCZĄCY ŻYWIENIA I SUPLEMENTACJI” w Czechach, który prowadzi doświadczony ekspert ds. żywienia Mgr. Marcin Jelínek. Po przeczytaniu informacji o kursie i wypowiedziach absolwentów nie było się nad czym zastanawiać. Poszedłem na to i nie żałuję. Wręcz przeciwnie, po ukończeniu kursu pierwszą w życiu dietę ułożyłam w ramach pracy seminaryjnej, choć bardzo się tym martwiłam na miesiąc przed zakończeniem kursu. Tworzenie menu stało się moim hobby i w najbliższej przyszłości planuję podjąć kolejne kursy pod kierunkiem Mgr. Martina Jelínek, bo coś mi mówi, że to dopiero początek. Jestem przekonana, że jeśli ktoś chce być naprawdę dobrym dietetykiem, choćby na poziomie „hobbystycznym”, to musi się ciągle kształcić. Co najbardziej podobało mi się w kursie? Przede wszystkim holistyczne, czyli kompleksowe podejście do żywienia i wysiłek prowadzącego, aby przy układaniu planów żywieniowych kierować studentów swoją wiedzą, ale też zdrowym rozsądkiem i starać się dopasować jadłospis do każdego klienta – uwzględniając jego krew rodzaj, stan zdrowia, działanie termiczne lub kwasowo-zasadowe żywności na organizm człowieka itp. Doceniam także formę nauki, czyli wykorzystanie map myśli podczas przetwarzania lekcji. W ten sposób można się wiele nauczyć i są dobrymi pomocnikami w przygotowaniach do comiesięcznych testów. Jednocześnie osoba zmuszona jest regularnie uczęszczać na kurs. Podsumowując, nie mogę zapomnieć o możliwości nieograniczonego korzystania z poradni dla studentów, a później dla absolwentów, gdzie na pytania odpowiada Mgr. Jelínka, któremu bardzo dziękuję za świetne informacje i podejście do studentów.

Mgr. Martina Wilczkeová

Jestem bardzo wdzięczna, że mogłam skorzystać z kursu Pana Martina Jelínka. Byłem pod wrażeniem doskonale przetworzonej treści, informacji, które uzupełniają się i tworzą całość. Wszystko jest widziane i prezentowane w odpowiednim kontekście. Najbardziej podoba mi się to, że rozwiązano widok jedzenia złożoność człowieka, łączy w sobie jego naturę fizyczną, umysłową i emocjonalną. Nauczyłam się myśleć o jedzeniu w inny sposób niż tylko o konieczności i doświadczeniu jedzenia. Dziś myślę o tym, jak jem, w jakim jestem stanie emocjonalnym i wiem, jak poszczególne pokarmy będą się zachowywać w moim organizmie. Poprzez dietę stałam się odpowiedzialnym kreatorem swojego zdrowia. I wykorzystuję tę wiedzę także przy układaniu jadłospisu dla mojej rodziny, a także w pracy jako koordynatorka programu Naprawdę Zdrowo szkoły.